Manas po angielsku, czyli opowieść o niezwykłym tłumaczu

1 września wraz z grupą „Blogi językowe i kulturowe” rozpoczynamy Miesiąc Języków. Przez cały wrzesień na naszych blogach będą się ukazywać wpisy poświęcone powiązaniom między różnymi językami i kulturami. Dziś dzień języka angielskiego. Co może łączyć ten język z kirgiskim i kulturą Kirgistanu? Zapraszam do lektury!

Pisałam tu nie raz o kirgiskim eposie „Manas”, podkreślając, że jest to prawdopodobnie najdłuższy utwór tego gatunku na świecie. Już samo spisanie go było nie lada wyzwaniem, jako że trylogia o Manasie, Semeteju i Sejteku przez wieki była przekazywana wyłącznie ustnie. Tłumaczenie takiego dzieła mogłoby wydawać się zgoła niemożliwe, a jednak znaleźli się śmiałkowie, którzy się tego podjęli. Dziś piszę o Walterze Mayu, który przełożył epos na angielski.

Walter May (1912-2002) to brytyjski poeta i tłumacz, który znaczną część życia spędził w Moskwie. Już to jedno zdanie zapowiada interesującą biografię. Niestety, udało mi się dotrzeć zaledwie do kilku źródeł informacji na jego temat. Wszystkie zawdzięczam mojemu mężowi, który poznał Maya osobiście i dostał kilka jego książek z autografami.

Z notki o autorze zamieszczonej w jednej z nich niestety nie wynika, co sprawiło, że Brytyjczyk postanowił zamieszkać w ZSRR. Wiadomo jednak, że jego żoną była rosyjska poetka Ludmiła Sierostanowa, zwana przezeń Lucy. Walter May przetłumaczył na angielski wiele utworów literatury rosyjskiej i innych narodów byłego ZSRR. I to nie byle jakich: „Słowo o wyprawie Igora”, północnokaukaski epos o Nartach czy wybór poezji Puszkina. Wydał także kilka tomików własnej poezji. Wraz z żoną przygotował kilka dwujęzycznych wydań ich własnej twórczości.

Jeśli chodzi o literaturę kirgiską, lista jest imponująca. Walter May przetłumaczył nie tylko „Manasa”, lecz także wybór wierszy Ałykuła Osmonowa „Fale jeziora” i niektóre dzieła Ajtmatowa („Łaciaty pies biegnący brzegiem morza” i napisany wspólnie z kazachskim pisarzem Muchtarem Szachanowem „Płacz myśliwego nad przepaścią”).

Wróćmy jednak do Manasa. Choć nie mam dostępu do angielskiego wydania eposu, dowiedziałam się, że Walter May opierał się na wersji jednego z wielkich manasczy, Sagymbaja Orozbakowa. Pierwsze wydanie ukazało się w 1995 r. w Biszkeku w ramach obchodów intensywnie promowanego przez władze Kirgistanu domniemanego 1000-lecia urodzin Manasa i 2200-lecia kirgiskiej państwowości. Walter May otrzymał wówczas od prezydenta Askara Akajewa srebrny medal „Dank” („Sława), zaś cztery lata później został nagrodzony złotym medalem Czyngiza Ajtmatowa „Za wielki wkład w światową literaturę, sztukę, naukę i kulturę”. W 2004 r. ukazało się drugie anglojęzyczne wydanie eposu.

Walter May i Ludmiła Sierostanowa często bywali w Kirgistanie. Jak już wspomniałam, mój mąż poznał ich osobiście, a doszło do tego podczas ich spotkania autorskiego na Kirgiskim Uniwersytecie Narodowym w Biszkeku, gdzie mąż wówczas pracował. Po spotkaniu został nawet przez nich zaproszony do domu. Właśnie wtedy został obdarowany książkami. Dowiedział się też, że córki Maya i Sierostanowej wyszły za Kirgizów i nazwały swoje dzieci tradycyjnymi kirgiskimi imionami. Oraz że natchnienie twórcze przychodzi we śnie, a po przebudzeniu jedno dyktuje, a drugie zapisuje.

A oto trzy spośród wspomnianych książek z dedykacjami. Na razie nie jestem w stanie dotrzeć do „Manasa” po angielsku, pokażę więc to, co zostało nam na pamiątkę po Mayu i Sierostanowej.

Brytowie

dedykacja

„Kim byli starożytni Brytowie?” Jak już wspomniałam, Walter May poprzez swój przekład eposu o Nartach związał się także z Kaukazem Północnym. W tej książce snuje przypuszczenia o powiązaniach dawnych mieszkańców Kaukazu i Wysp Brytyjskich, które opiera m. in. na podobieństwie nazw miejscowych tych regionów. Warto też przeczytać dedykację do końca – okazuje się, że jeszcze w 2002 r. autor zaliczał Biszkek do Rosji.

sonety

Tomik poezji Ludmiły Sierostanowej. Co ciekawe – jeden z sonetów nawiązuje do pobytu poetki w Polsce w 1976 r.

Kiedrin

Dwujęzyczne wydanie wierszy rosyjskiego poety Dmitrija Kiedrina (1907-1945), przetłumaczonych przez Waltera Maya. Tomik niezwykły także ze względu na swój format.

logo

Zapraszam do zapoznania się z wpisami na pozostałych blogach uczestniczących w akcji. Plan całego Miesiąca Języków można natomiast znaleźć tu lub na naszym wspólnym blogu grupowym. Jeśli zaś sami prowadzicie blog o jakimś kraju lub języku i chcecie dołączyć do grupy, piszcie na blogi.jezykowe1@gmail.com.

Angielski

Angielski c2: Antipodean English

Specyfika języka: Angielskie vs. amerykańskie idiomy

English with Ann: Angielski = angielski?

Head Full of Ideas: COOKIE vs. BISCUIT

W Krainie Deszczowców: Hiberno-English czyli irlandzki angielski

Język angielski dla każdego: Miesiąc Języków: jak to jest z tymi akcentami w języku angielskim?

Chiński

Biały Mały Tajfun: Angielskie zapożyczenia w chińskim

Francuski

Madou en France: Parlez-vous franglais? Frenglish w pigułce

Love for France: Z Francji do Anglii kanałem la Manche

Niemiecki

Niemiecka Sofa: Jak mówi się po niemiecku w anglojęzycznych filmach?

Językowy Precel: Pseudoanglicyzmy w języku niemieckim

Szwedzki

Szwecjoblog:  7 szwedzkich słów, z których śmieją się anglojęzyczni


9 komentarzy na temat “Manas po angielsku, czyli opowieść o niezwykłym tłumaczu

  1. Rzeczywiście bardzo niezwykły ten tłumacz. Samo przeczytanie tych tysięcy strof (według wikipedi 500 tysięcy!) musi zajmować wieki a on to na dodatek przetłumaczył.. Chapeau bas !

    • Sądząc po jego dorobku, musiał się interesować eposami w ogóle, skoro przetłumaczył też epos o Nartach. Ale co konkretnie sprowadziło go do Kirgistanu, to nie wiem – tego akurat nie zdążył mojemu mężowi opowiedzieć. Wiem tylko, że miał dalsze plany dotyczące kirgiskiej literatury i spotykał się z Czyngizem Ajtmatowem, ale wkrótce po tym spotkaniu zmarł i pewnie już nie zdążył wydać nic więcej.

Zostaw komentarz