Północ-Południe po kirgisku

IV Miesiąc Języków

Na blogach językowych i kulturowych obchodzimy już IV Miesiąc Języków – w związku z tym, że 26 września przypada Europejski Dzień Języków. Jutro natomiast w Kirgistanie będzie obchodzony Dzień Języka Urzędowego. W tym roku tematem przewodnim akcji jest różnorodność językowa. W Kirgistanie często można usłyszeć głosy o podziale na północ i południe kraju – zarówno w mediach, jak i w codziennych rozmowach. Jak to jest z tym podziałem i czy przekłada się to także na język?

Opozycja między południem a północą Kirgistanu jest od wielu lat źródłem niekończących się dyskusji, kontrowersji i stereotypów, narosłych między mieszkańcami obydwu regionów. Pewne jest tylko jedno: do północy zalicza się obwód tałaski, czujski, naryński i issykkulski, a do południa – dżalalabadzki, oszyński i batkeński. Jeśli spojrzeć na mapę administracyjną, od razu widać, że niekoniecznie pokrywa się to z geograficznym pojęciem północy i południa. Np. należące do obwodu dżalalabadzkiego jezioro Sary-Czelek leży znacznie bardziej na północ, niż oddzielająca obwód naryński od Chin przełęcz Torugart. Więcej jasności wniesie mapa fizyczna: widać na niej, że obwody „południowe” leżą w Kotlinie Fergańskiej i otaczających ją pasmach górskich, natomiast „północne” są od nich oddzielone kolejnymi pasmami Tien-szanu. Do tej pory stolicę Kirgistanu – Biszkek – i główne miasto Południa, Osz, łączy jedna główna droga, a alternatywne trasy są znacznie trudniejsze do pokonania. Oba regiony dzieli też historia, zwłaszcza ostatnich stuleci: północ została przyłączona do Rosji wcześniej, niż południe (o czym pisałam tu) i do tej pory uchodzi za bardziej zrusyfikowaną, natomiast na południu odbiło się więcej wpływów uzbeckich i tadżyckich. Wracając jeszcze do północy, w obwodzie tałaskim dają się odczuć wpływy języka kazachskiego, zaś sąsiadujący z Chinami mieszkańcy obwodu naryńskiego lubią się dystansować od wszystkich pozostałych, twierdząc, że jedynie ich mowa jest wolna od obcych naleciałości (o czym pisałam przy okazji sytuacji językowej). Zwłaszcza, że po drugiej stronie granicy również mieszkają Kirgizi.

Spotyka się także opinie, że podział północ-południe jest sztuczny i wytworzony przez polityków (współczesnych lub jeszcze radzieckich) w celu skłócenia narodu. Z pewnością jest w tym ziarnko prawdy, zwłaszcza że obydwie kirgiskie „rewolucje” zakończone obaleniem dwóch prezydentów również miały takie tło. Jednakże nie można zaprzeczyć, że różnice istnieją, skoro widać je w sferze geograficznej, historycznej, kulinarnej (pilaw kontra beszbarmak?) a nawet w językowej. Językoznawcy zajmujący się kirgiskimi dialektami, jak choćby Konstantin Judachin (1890-1975; znany głównie jako autor monumentalnego słownika), również dzielili je przede wszystkim na północne (będące źródłem języka literackiego) i południowe. Przy tym sam Judachin podkreślał, że grzechem wielu badaczy było utożsamianie „prawdziwie kirgiskiej” mowy i kultury jedynie z północną częścią kraju.

Nie będę tu przytaczać szczegółowych podziałów ani różnic w gramatyce, chcę jedynie wymienić niektóre przykłady różnic w słownictwie.

Słowo Na północy Na południu
ojciec ата дада
starszy brat байке аке
młodszy brat ини үке
jajko жумуртка тукум
pilaw күрүч аш, палоо
beszbarmak бешбармак нарын
tłuszcz май жак
mięso эт гөш
wiśnia алча албалы
ogórek бадыраң бадырың
kukurydza жүгөрү меке
fasola буурчак лоя
miód бал асел
kucharz ашпоз казанкеш
śnieg кар кар жаан
deszcz жаан; жамгыр сув жаан
kołdra жууркан гөрпө
krowa уй сыйыр
pieniądze акча пул

Miesiąc Języków będzie trwał do 27 września. Każdy dzień to jeden wpis, za każdym razem na innym blogu. Wczoraj były to dialekty w Wielkiej Brytanii na blogu English Freak, jutro zaś będzie można przeczytać o dialekcie bawarskim na blogu Niemiecki w Domu. Lista blogów uczestniczących w akcji jest dostępna na naszym wspólnym blogu grupowym.


7 komentarzy na temat “Północ-Południe po kirgisku

  1. spore różnice, prawie jak w chińskim :) Przy czym w Chinach podział na północ i południe jest o tyle niepraktyczny, że języki północne są spokrewnione, a języki wliczane w grupę języków południowych – kompletnie różne :)

  2. Zaskoczenie totalne, bo nie sądziłam, że te same wyrazy w jednym języku mogą się od siebie aż tak bardzo różnić. Z reguły chociaż część słowa jest podobna, a tutaj nic kompletnie! Rozumiem, że w szkołach obowiązuje jedna wersja, pewnie ta północna?

Zostaw komentarz