Pięć lat minęło

Dokładnie pięć lat temu po kilku miesiącach planowania wreszcie zebrałam się w sobie, by założyć ten blog i napisać kilka zdań na powitanie. Dziś też będzie krótko.

Ostatni rok to zaledwie 18 wpisów. W sumie na blogu przez 5 lat uzbierało się 206. Mimo to pomysłów mi nie brak i nie zanosi się na to, by miały się kiedykolwiek skończyć. Choć nie mogę się pochwalić tak dużą liczbą stałych, a zwłaszcza komentujących czytelników, jak blogerzy piszący o bardziej popularnych językach, jest jednak niewielkie grono osób, które może nie zostawią komentarza pod wpisem, ale za to będą gotowe do dłuższych dyskusji. Jest więc pewność, że nie piszę w próżnię.

W ciągu tego roku wydarzyło się na pewno coś, co uważam za największy sukces. Nie wiąże się on wprawdzie bezpośrednio z blogowaniem ani z językiem kirgiskim, ale jak najbardziej z kulturą Kirgistanu. Mam na myśli mój przekład “Dzieciństwa” Czingiza Ajtmatowa, który, nawiasem mówiąc, jako tekst był gotowy jeszcze w chwili, gdy o blogu mi się nie śniło – od przetłumaczenia do wydania minęło siedem lat. Gotowej książki doczekałam się mniej więcej rok temu. Niestety, nie jest ona przeznaczona na sprzedaż, więc jak dotąd można ją znaleźć tylko w niektórych bibliotekach. Ich listę i wszystko, co dotyczy książki, znajdziecie w zakładce „Dzieciństwo” Ajtmatowa. Zachęcam zwłaszcza dlatego, że w Kirgistanie trwa właśnie Rok Czingiza Ajtmatowa, a w grudniu odbędą się obchody 90-lecia jego urodzin.


Zostaw komentarz